1.06 – 13.07.2019
KOLORY UŻYWANE W MALARSTWIE, OBECNIE / BARLIK / CIECIERSKI / JASTRZĘBSKI / KAMOJI

Jakiś czas temu świat obiegła wiadomość zatytułowana Kolory używane w malarstwie, rok po roku. Wiadomość opatrzono stosowną barwną tabelką. Tego innowacyjnego opracowania podjął się Martin Bellander, student psychologii szwedzkiego Karolinska Institutet. Postanowił zbadać jak przez wieki zmieniało się używanie poszczególnych kolorów w malarstwie. Poddał analizie komputerowej 94 526 reprodukcji obrazów z lat 1800-2000, dostępnych na stronie internetowej BBC. Efektem tej żmudnej pracy była konstatacja, że stosowanie koloru pomarańczowego malało wprost proporcjonalnie do wzrostu użycia wszystkich pozostałych kolorów.

Postanowiliśmy kontynuować to badanie, dotyczące ubiegłego millenium, by określić jak wygląda paleta malarska tuż za progiem nowego tysiąclecia. Sięgnęliśmy więc po przykłady z twórczości czworga artystów, których postawa wobec barw i ich stosowania wydaje się być nie tylko różnorodna, ale nawet przeciwstawna. Koji Kamoji nie umiał określić czym dla niego jest kolor, więc kupił zestaw farb, które mu się podobały i namalował nimi cykl pasiastych obrazów, nazywając go Kolory i ja. Tomasz Ciecierski jest wręcz uzależniony od barw. Na wystawę w Propagandzie przygotował serię niewielkich obrazów, których kolory są wspomnieniem toskańskiego Lamole, gdzie od lat spędza długie artystyczne wakacje. Anna Barlik łączy rzeźbę z malarstwem. Poszukuje sposobów budowania przestrzeni za pomocą koloru. Przy pomocy przemysłowych farb proszkowych, którymi pokrywa odwrocia stalowych paneli uzyskuje świetlisty efekt odbicia koloru na białej ścianie. Adam Jastrzębski tworzy vinylowce – rozrastające się struktury zbudowane z dziesiątek warstw samoprzylepnej folii winylowej, pracowicie i precyzyjnie wycinanej tak, by po naklejeniu powstawały milimetrowej szerokości kolorowe pasma. A kolory? Kolory są fabryczne i dobierane losowo. Cienkie pasma widziane z oddali zlewają się w jeden, nowy kolor.

Gdybyśmy chcieli na podstawie analizy prac tej czwórki artystów – a nawet wszystkich innych współczesnych artystów – wysnuć jakieś konstruktywne wnioski związane ze statystyką stosowania koloru w dzisiejszej sztuce, to zapewne doszlibyśmy do konkluzji takiej, jak filmie braci Coen Tajne przez poufne: „Czego nas to nauczyło? Niczego!”.

A najlepiej do całej sytuacji odnosi się krótki komentarz Tomasza Ciecierskiego: „Tajemnica leży nie w formach i kolorach, ale poza nimi”.


Wernisaż: sobota, 1.06.2019, w godzinach 17:00 – 20:00.
 

Anna Barlik (1985)
Studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi oraz na Wydziale Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie w 2017 roku obroniła tytuł doktorski. Pracując z przestrzenią i kolorem Barlik bada zależności między człowiekiem a otaczającą go rzeczywistością. Brała udział w kilku programach rezydencyjnych, m. in. na Islandii i w Finlandii. Krajobraz krajów nordyckich stanowił punkt wyjścia do jej prac z serii Aurora Borealis.

Tomasz Ciecierski (1945) 
Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Tworzy wielowarstwowe barwne kompozycje, które operując różnymi stopniami przezroczystości sugerują mnogość punktów widzenia i stanowią malarską wizualizację filozofii patrzenia Ciecierskiego. Jego prace były wystawiane na 5. Biennale w Sydney (1984), 19. Biennale w Săo Paulo (1987) oraz Documenta IX w Kassel (1992). W 1999 r. otrzymał Nagrodę im. Jana Cybisa.

Adam Jastrzębski (1980) 
Studiował historię sztuki na Uniwersytecie Warszawskim. Od ponad dziesięciu lat tworzy Vinylowce, wielobarwne obiekty, których moduły powstają w czasochłonnym procesie rzemieślniczego wycinania winylowej folii samoprzylepnej. Kolejne warstwy kolorowych pasm przyrastają i łączą się, tworząc autonomiczne płaszczyzny. Całość powstaje w oparciu o autorski komputerowy język-kod Jastrzębskiego – Vinylogos, który determinuje dynamikę, porządek, a także zastosowanie losowości w procesie twórczym.

Koji Kamoji (1935)
Studiował na Akademii Sztuk Pięknych Musashino w Tokio oraz na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Operując oszczędnymi środkami wyrazu tworzy minimalistyczne, pełne precyzji prace – obrazy, rzeźby i instalacje, które poprzez swą lapidarną, esencjonalną formę mogą przywodzić na myśl japońskie haiku. Silnie osadzone w materii, jednocześnie wytwarzają uczucie obcowania z tym co nieuchwytne. Kamoji jest laureatem Nagrody Krytyki im. Cypriana Kamila Norwida (1975) oraz Nagrody im. Jana Cybisa (2015).