24.11.2018 – 12.01.2019 
RYSZARD GRZYB / TYŁEM DO PRZODU

Artyści GRUPPY przywiązywali wielką wagę do tytułów swoich prac. Były chwytliwe i dosadne, jak nagłówki gazetowe. Jeden z nich, stworzony przez Ryszarda Woźniaka, Nowa fala popierdala (1982), stał się nawet swego rodzaju manifestem GRUPPY. Dzisiaj ci artyści malują już zupełnie inne obrazy, a ich tytuły są zazwyczaj dużo skromniejsze, wyciszone, informacyjne lub opisowe.

Ryszard Grzyb nadal potrafi delektować się swoimi tytułami i mówi o ,„wpuszczaniu poezji w sieć malarstwa”. Jego tytuły przybierają więc czasem formę mikro-poetyckich artefaktów luźno związanych z tematem obrazu lub nawet zupełnie autonomicznych. Stanowią osobne byty. Są autografem związanym z płótnem. Mają swój styl, formę i kompozycję. Istnieją, ale w ukryciu na plecach obrazu. W malarstwie jednak, chodzi o malarstwo. Dlatego, nawet gdy tytuł jest nadzwyczaj zachwycający, nie wiesza się obrazu tyłem do przodu. Życie poetyckiego artefaktu zamiera. Poezja ujawni się dopiero wtedy, gdy zdejmiemy obraz ze ściany i odwrócimy.

Dajmy więc tytułom obrazów, prezentowanych w galerii, unikalną szansę równorzędnego z nimi zaistnienia, choćby tylko na czas trwania wystawy. 

Wrażliwość na słowo, wręcz uczulenie, jest właściwe dla twórczości Ryszarda Grzyba. Ujawnia się to nieoczekiwanie, nawet w banalnych okolicznościach. Artysta namalował kiedyś obraz, którego treścią zostało kuriozalne zdanie zauważone gdzieś na małej stacyjce pod Krakowem. Zdanie brzmiało: ŁUCZYCE TO MIASTO SEKSU I BIZNESU. I tylko w tym jednym dziele, obecnym na wystawie Tyłem do przodu, malarstwo z poezją zlewa się w jedno. Tytuł staje się obrazem.

 

Wernisaż: sobota, 24.11.2018, godzina 17:00