Stanisław Dróżdż
/

50. BIENNALE W WENECJI – POLSKI PAWILON / ALEA LACTA EST

W ramach projektu „Kunst im der neuen Messe” stworzonego w 1997 roku dla targów książki w Lipsku zaproszono kilku artystów z całego świata. Na ścianie długości blisko 80 metrów Stanisław Dróżdż zrealizował swoją pracę „odtąd dotąd”. Były to jedynie dwa słowa: odtąd, dotąd napisane po polsku, wielokrotnie powtórzone, wyklejone z liter dużego formatu i rozproszone po całej powierzchni, tak że powstawały między nimi różne konfiguracje. Artysta wspomina rozmowę z niemieckim przewodnikiem po wystawie, który nie odwołując się nawet do tłumaczenia słów, idealnie odczytał intencje autora, mówiąc, że „czuje jakby ta praca rozpierała ściany budynku”. Takie właśnie układy tekstowo-przestrzenne są właściwe wielu innym projektom Dróżdża. Istota jego dzieł polega na niedopowiedzeniach i skrótach myślowych. Tym samym zawierają  one w sobie liczne sensy i wiele, zadziwiających niejednokrotnie możliwości interpretacji - refleksji natury filozoficznej, egzystencjalnej, a nawet matematycznej czy fizycznej.    

 

Z reguły artysta używa prostych słów, czasami samych liter lub cyfr tworzących ze sobą zbitki pojęciowe. Spełnia elementarne założenia poezji konkretnej, które Eugen Gromringer wyraził słowami mówiącymi, że w dziele  „wystarczy następstwo rytmiczne uporządkowanych sylab, wystarczy, że tekst istnieje bez wyjaśniających uduchowionych wskazówek; nagi, goły, sam.” Dróżdża zawsze interesowało jeszcze coś więcej niż tylko suche przedstawianie semantycznej gry na płaszczyźnie kartki. Od samego początku zależało mu na wprowadzeniu swoich tekstów w trójwymiarową przestrzeń, po to by czytelnik zmienił się z odbiorcy panującego nad tekstem w widza, aktywnego współuczestnika dzieła, będącego nawet jego częścią. Bardzo wcześnie (1967), na początku swojej twórczości Stanisław Dróżdż określił własny sposób wypowiedzi, formułując termin „pojęciokształty”, które jak pisał „muszą być bezwzględnie przyjmowane przez odbiorcę do wiadomości i niezależnie od jego woli podporządkowywać go sobie jako część ujmowanej przez nie rzeczywistości”. 

 

W 1977 roku w niewielkiej przestrzeni warszawskiej Galerii Foksal artysta zrealizował niezwykłe dzieło ekscytujące wizualnie i intelektualnie, będące później przedmiotem rozlicznych rozważań i interpretacji. Na ścianach galerii, na podłodze i na suficie rozplanował (pozornie bezładnie) litery składające się na słowo „między”. Pragnąc je odczytać było się zmuszonym do penetrowania wzrokiem całego wnętrza. Powstała sytuacja, w której widz uświadamiał sobie nagle, że to nie on czyta, ale jest czytany przez otaczający go tekst, a samo słowo „między” w perfekcyjny sposób oddawało swoje znaczenie określając precyzyjnie miejsce widza wobec dzieła. 

 

W odpowiedzi na temat weneckiego Biennale „Marzenia i konflikty; dyktatura widza” Stanisław Dróżdż przygotował specjalną instalację nawiązującą w pewien sposób do „między” z Galerii Foksal. Litery zastąpił tu kostkami do gry, a zamiast odczytywania tekstu każe widzowi szukać odpowiedniego układu kości wśród wszystkich innych możliwych, wypełniających 250 m2 ściany. Widz wchodząc do wnętrza natrafia na stół z sześcioma kostkami do gry, odpowiednia instrukcja wyjaśnia zasady: „jesteś uczestnikiem gry; rzuć kośćmi; ułóż je w rząd; znajdź ten układ na ścianie pośród 46.656 możliwych kombinacji, jeśli znajdziesz wygrałeś, jeśli nie przegrałeś”. Tytułem pracy stało się słynne powiedzenie Cezara Alea iacta est. W ten sposób autor dobitnie zdaje się mówić: „biorąc kości do ręki znalazłeś się w sytuacji nieodwracalnej; wybór został dokonany, czy chcesz, czy nie, stałeś się częścią mojego dzieła;”. Artysta proponuje grę, ponieważ to właśnie w grę wpisany jest archetyp konfliktu, zaś konflikt potęguje się wraz z pragnieniem wygranej. Ta gra  jest prowokacją – niewinne z pozoru kostki raz rzucone wyzwalają emocje. Nie jest przy tym ważne jak daleko posunie się gracz, czy zacznie szukać wyrzuconej kombinacji, z jakim uporem będzie to robił, czy ją znajdzie, czy nie. Wystarczy nawet drobna iskra uczucia, by zdać sobie sprawę z istoty rzeczy – konflikt tkwi w nas, w naszych pragnieniach. Codziennie stajemy się uczestnikami jakieś gry, codziennie też popadamy w konflikty. Stanisław Dróżdż daje swoją receptę na uniknięcie konfliktu: jedyne wyjście, to nie brać kości do ręki. Koncepcja Dróżdża jest jak zwykle prosta, ale i głęboko złożona, tworząc precyzyjnie obmyślaną sytuację artysta wymusza kilka poziomów odbioru i uczestnictwa – wizualnego, emocjonalnego i racjonalnego.

Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale

"Projektem ALEA IACTA EST artysta Stanisław Dróżdż zdobywa dla poezji "ciało", uwalnia od jej tradycyjnej trójwymiarowości, wprowadzając głębię, interaktywność i znaczenie gry.
Polski artysta posługuje się grą w kości, przedstawiając je na ścianie na sposób modularny i totalny. Przedstawione są wszystkie możliwe kombinacje systemu sześciu kostek – dokładnie 46646. Stół ustawiony w centralnym miejscu pomieszczenia zwraca uwagę na sześć kostek i reguły gry w dziesiątkach języków, tak aby widz mógł rzucać kostkami i realizować rozwiązania przedstawione na ścianach.
Przejście przez poezję konkretną pozwoliło Dróżdżowi odnaleźć ducha ludystycznego i hedonistycznego, witalny poryw ku formie zawierającej minimalistyczną modularność, dadaistyczną grę, futurystyczny impet, surrealistyczną interaktywność – aż po aktualność instalacji. Dzieło nie prezentuje się jako frontalny obraz do kontemplowania, ale jako konkretne "pojawienie się" do przemierzania, synteza wizji sztuki, które chce w taki sposób przedstawić złożoność podmiotu w relacji ze światem. 
Słowo staje się znakiem, znak staje się rytmem, rytm staje się liczbą. Oto sztuka przemieszcza się w stronę abstrakcji zawartej za pośrednictwem reguł gry, gry w kości.”

– Achille Bonito Oliva, Dom Gry/The House of Game, w: ALEA IACTA EST, katalog wystawy, pawilon polski 50. Biennale Sztuki w Wenecji, Zachęta Państwowa Galeria Sztuki, Warszawa 2003

 

Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale
Stanisław Dróżdż, Alea Iacta Est , 50th Venice Biennale

„Dziś żyjemy w świecie gier, mieniących się „inteligentnymi”, które w istocie nie wyzwalają inteligencji. Ale prosta, ewidentnie ludzka i niewinna z pozoru „gra w kości”, jaką w postaci dzieła sztuki konkretnej przygotował Stanisław Dróżdż, pozwoli może snuć refleksje i medytacje nad tym, o czym często zapominamy w naszych sporach i targach dotyczących współczesnej kultury, traktując często inteligencję jako sprawność bez reguł. Ta pozornie "mało inteligentna” gra może okazać się także kijem rzuconym w mrowisko tych sporów, rozgrywanych wokół migotliwości otaczających nas obrazów i wielosłowia tekstów.” 

 Wiesław Borowski, Od słowa do gry w kości/ From The Word of The Game of Dice, w: ALEA IACTA EST, katalog wystawy, pawilon polski 50. Biennale Sztuki w Wenecji, Zachęta Państwowa Galeria Sztuki, Warszawa 2003